Ulubione w marcu

Na wstępie muszę wyjaśnić kilka kwestii. Kojarzycie na pewno serię wpisów Moimi OczamiOd dłuższego czasu chciałam coś zmienić w tym temacie. Nie rezygnować, bo samo przygotowywanie tych postów, jak i Wasze reakcje są dla mnie ogromną radością. Jednak kiełkowała we mnie pewna myśl, która dojrzała do tego, żeby ją zrealizować. Inny tytuł (może jeszcze się zmienić), trochę inna forma, więcej inspiracji i ciekawostek. Zapraszam zatem na nowe treści!


Marzec przeleciał mi o tak! Tak szybko. Kiedy? Dlaczego? What the…? Za chwilę powiem to samo o kwietniu, bo nawet nie zdążyłam złapać oddechu, a pierwszy tydzień już prawie za Nami. Albo ja się starzeję, albo świat pędzi nieubłaganie. Kiedy byłam dzieckiem nie było miejsca na ubolewanie, że czas przecieka przez palce. Nigdy nie odczuwałam tego problemu. Teraz jest zupełnie inaczej, dorosłe życie jednak rządzi się własnymi prawami – a tak mi dobrze było w czasach szkolnych. Co mnie podkusiło, żeby dorosnąć?

Marzec był nie dość, że szybki jak Usain Bolt, to jeszcze dodatkowo problematyczny jak zaginiona skarpetka. Ileż to myśli  przebiegło przez moją głowę – nie zliczę, nie ogarnę. Dojrzewam to pewnych decyzji, miotam się, rozmyślam, za i przeciw wypisuję. I końca nie widać – dlatego może częściej chodzę z podkówką na twarzy, aniżeli z bananem. Trochę głośniej krzyczę i więcej marudzę, a mniej doceniam i obdarowuję uśmiechem. Oby kwiecień był przełomowy, bo nie znoszę takiej wersji siebie.

Życzę sobie na ten miesiąc o wiele więcej konkretnego działania. Tak, niech ten czas będzie czasem ciężkiej i mądrej pracy.


Ulubione w marcu

 

Zdjęcie miesiąca

Lekkie, eteryczne, subtelne. Zdecydowanie ulubione w ostatnich tygodniach. Kiedy patrzę na te tulipany, czuję, jakby opowiadały mi jakąś historię. Ułożyły się idealnie, takie dumne i dostojne. Szkoda, że wszystkie zdjęcia mi takie nie wychodzą :)

ulubione w marcu

Wpis miesiąca

21 rzeczy do zrobienia wiosną – zdecydowanie mój ulubiony post w marcu. Mnóstwo inspiracji i motywacji w jednym miejscu.

Książka miesiąca

Potęga KIEDY. Żyj w zgodzie ze swoim naturalnym rytmem – moje odczucia związane z tą książką opisałam w poprzednim wpisie. Krótko mówiąc – jeżeli chcecie naprawdę rzetelnych porad na temat wielu aspektów w Naszym życiu związanych z zegarem biologicznym, które oparte są na naukowych badaniach, to nie pozostaje Wam nic innego, jak sięgnąć po tę książkę. Szczerze polecam i zapewniam, że będziecie zadowoleni!

Cytat miesiąca

Daj spokój.

Naprawdę chcesz, żeby tak wyglądało Twoje życie?

Dwa zdania, które mną wstrząsnęły. Znalezione gdzieś w czeluściach Internetu przez zupełny przypadek. Dwa zdania, dzięki którym w jednym momencie przemyślałam połowę własnych spraw i zweryfikowałam cele. Wracam do tego cytaty cały czas.

 

Film miesiąca

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie – dobry film. O tym, że nikt nie jest nieskazitelny. Nikogo nie można być pewnym. Każdy ma swoje za uszami, każdy ma coś do ukrycia. Sekrety, niedomówienia, ukradkowe, acz wymowne spojrzenia. Podczas oglądania tego filmu zaśmiejecie się nie raz do łez, ale też do łez się wzruszycie. (Ok, mogę być nieobiektywna, bo ja płaczę nawet na reklamach). Akcja filmu dzieje się w jednym mieszkaniu, głównie przy stole, przy którym siedzi grupa przyjaciół. Nuda, pomyślisz. Jak taki film może być ciekawy. Otóż ten film jest jednym z tych, od których szkoda chociażby na sekundę oderwać wzrok. Kiedy piłam kawę, czy sięgałam po coś do jedzenia, nie spuszczałam bohaterów z oczu. Tak bardzo zainteresował mnie od pierwszych scen, że nie wyobrażałam sobie pominąć choćby jednej sekundy. Zakończenie to wisienka na torcie. Szczerze Wam polecam – bardzo, bardzo dobry film.

Blog miesiąca

Ania Ulanicka. Ta dziewczyna to torpeda. Na Jej blogu znajdziecie fantastyczne teksty o organizacji czasu, samorozwoju, motywacji. Ania zajmuje się (przede wszystkim) fotografią. I zajmuje się nią cholernie dobrze! Jeżeli macie ochotę na sesję w naturalnym stylu, to zgłaszajcie się jak najprędzej do tej genialnej kobiety. Albo przynajmniej zerknijcie do portfolio i cieszcie oczy, ile wejdzie. Inspirująca, pracowita i po prostu dobra osoba. Lubię takich ludzi, lubię takie miejsca w sieci. Też polubcie.

Fot. Ania Ulanicka

Piosenka miesiąca

Zdecydowanie ta nuta mnie wzięła w swoje objęcia. Nie tylko w marcu zresztą. Cały czas jest bardzo wysoko na mojej liście ulubionych piosenek ostatnio i tak mną zawładnęła, że długo nie zejdzie z podium. Idealna piosenka w każdym calu.

Instagram miesiąca

_justynaniko_  – nie ma się co rozwodzić nad tym cudownym przypadkiem. Ta kobieta ma tyle talentu, że mogłaby obdarować nim pół mojej wioski. Zdjęcia są zachwycające, idealne w każdym calu. Nad jednym ślęczę zawsze kilka minut i podziwiam, i się zastanawiam jak można tak fantastycznie ukazywać rzeczywistość, i ryczę, że ja tak nie potrafię, i później znowu się zachwycam, a na samym końcu idę coś zjeść :D Absolutnie rewelacyjne zdjęcia, za którymi stoi autorka pełna wrażliwości, empatii i piękna – nie tylko wewnętrznego, choć tak rzadko się pokazuje. Justyna, pozdrawiam Cię i uwielbiam – wiesz o tym!

Moje wpisy z marca

Zdjęcia z ostatnich kilku tygodni

∗∗∗

 

Co miłego spotkało Was w marcu?

∗∗∗

Jeżeli ten wpis Ci się spodobał, bądź aktywnym czytelnikiem i wyślij go w świat za pomocą przycisków, które widnieją poniżej. Z góry dziękuję!

Tagi:

PODOBNE WPISY