Grudniowe inspiracje

Grudzień to dla mnie magiczny czas.

Chociaż nie, ujmę to inaczej – to ja sprawiam, że grudzień jest dla mnie taki magiczny. Cieszę się z każdej najmniejszej chwili. W dobry humor wprawiają mnie świąteczne klasyczne piosenki, pieczenie i dekorowanie pierniczków. Wybieranie tej jedynej zielonej panny, a później ubieranie jej ozdobami zniesionymi ze strychu.

Uwielbiam dekorować dom. Zaplatam zatem wianki z gałęzi sosny, jodły i świerku przyniesionych z własnego ogrodu. Suszę plastry pomarańczy na grzejnikach, wrzucam orzechy do słoika. Zapalam wszystkie świeczki i zmieniam plakaty na bardziej świąteczne.

W grudniu jemy nieograniczone ilości domowej szarlotki z budyniem, której zapach roznosi się po całym domu. Można go poczuć w każdym kącie. I w tym kącie można znaleźć również mnie z kolejnym kawałkiem ciasta, który elegancko, że tak powiem, skitrałam z kuchni.

W grudniu przychodzi też wiele różnych myśli do głowy. Refleksja goni refleksję. Zastanawiam się nad minionym rokiem, robię podsumowania, planuję następne kroki.

W związku z tym, że chciałabym osłodzić i umilić Wam jeszcze bardziej końcówkę tego miesiąca, mam dla Was kilka inspiracji, które na pewno dopełnią grudniowy czas.

Dekoracje

Napisałam już o nich powyżej. Na zdjęciach zobaczycie tylko niewielką część świątecznych propozycji. Więcej pokażę na pewno na moim Instagramie Dodam tylko, że kocham wykorzystanie natury – szyszki, zielone gałęzie, patyki, orzechy, owoce. Do tego jutowe sznurki, delikatne ozdoby, dużo świec i świeczników. Zawsze też zmieniam poszewki na świąteczne, uwielbiam to!

Świąteczna playlista

Ta playlista na Spotify towarzyszy mi już chyba czwarty rok z rzędu. Muszę przyznać, że słucham tylko tych piosenek, kiedy zaczyna się grudzień. Nie ukrywam, że kocham klasyczne, stare amerykańskie piosenki śpiewane przez Sinatrę i pozostałych. Polskie kolędy chętnie słucham i śpiewam już bliżej Świąt. Uwielbiam je równie mocno, natomiast w niepowtarzalny klimat wprowadzają mnie niezmiennie piosenki z playlisty poniżej. Zapewniam, zakochacie się!

Książki

Dwie pozycje chciałabym Wam szczególnie polecić na ten zimowy czas. Co prawda były u mnie na tapecie podczas jesieni, ale pasują idealnie na długie, grudniowo – styczniowe wieczory.

Pierwsza propozycja to “Słowa mocy. Sztuka Tworzenia Szczęśliwego Życia” Agnieszka Maciąg.

Druga pozycja to “Sztuka Tworzenia Wspomnień” Meik Wiking.

Kosmetyki marki Uzdrovisco

Przy okazji polecania Wam kilku rzeczy, chcę zwrócić Waszą uwagę na wyjątkowe kosmetyki, które są tworzone przez wspaniałe, doświadczone kobiety.

Są to kosmetyki naturalne, oparte na selektywnych ekstraktach w wysokich dawkach. To idea slow care, która bardzo przypadła mi do gustu. Nie potrafię z pełnym profesjonalizmem opowiadać o kosmetykach i ich działaniu, dlatego przekieruję Was bezpośrednio na stronę, gdzie wszystkiego dowiecie się z pierwszej ręki, czyli od samych założycielek marki.

UZDROVISCO

“Uzdrawiać wcale nie oznacza leczyć – zmieniać, ale przywracać to, co utracone.”

Uzdrovisco to nie tylko kosmetyki, to pomysł na styl życia. To próba przypomnienia kobietom, że są wystarczająco dobre, że ich potrzeby są ważne. Poprzez wykłady, spotkania, warsztaty kobiety mają możliwość wzajemnie się zainspirować i zmotywować do odkrywania w sobie twórczych pomysłów, do słuchania swoich myśli i realizowania się. Ta marka jest innowacyjna jednocześnie czerpiąc z samej natury to, co najlepsze. Przebija tu niesamowita spójność produktów z działaniami firmy. Takie kosmetyki i wizja marki aż prosi się o wyższą ideę i Uzdrovisko tak właśnie działa. Oprócz tego, że dostarcza kobietom zupełnie naturalne kosmetyki, to dodatkowo motywuje je do spojrzenia wewnątrz siebie.

Testuję te kosmetyki dokładnie od 18 listopada. Po konsultacji wybrałyśmy dla mnie na początek całodniowy krem nawadniający, który ma za zadanie nawilżyć, wygładzić i ujędrnić Naszą skórę. Ja niestety nie dbam o siebie ostatnio tak jakbym chciała i kiedy zaczęła się jesień, moja skóra była coraz bardziej sucha (a nie zdarza mi się to często). Wierzcie mi lub nie, ale od kiedy używam tego kremu, skończył się mój problem z przesuszonymi miejscami na twarzy!

W połączeniu z roślinną maską nawilżającą efekty zauważalne są już po miesiącu. Moja skóra jest zdecydowanie bardziej miękka, widzę gołym okiem, że jest nawilżona. Nie mam już uczucia ściągnięcia.

Zdecydowanie nadal będę korzystać z tych produktów, ponieważ po pierwsze zaczynają działać, po drugie nie mogę podarować swojej cerze lepszego prezentu, niż naturalne kosmetyki, a po trzecie bardzo mocno wierzę w tę ideę.

Klimatyczne tapety na telefon do pobrania

Dopytujecie czasem o tapety do pobrania na Wasze telefony. To niesamowicie miłe, że moje zdjęcia lądują na Waszych ekranach. Pomyślałam sobie, że chętnie udostępnię tu kilka świątecznych kadrów, które moim zdaniem nadają się na takie do takiego wykorzystania. Enjoy!

Przy okazji chcę życzyć Wam spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Wypełnionych miłością, uśmiechem i wdzięcznością.

Śpiewajcie głośno kolędy, zagryzajcie sernikiem i odpoczywajcie.

PODOBNE WPISY