Do zobaczenia lato. Za rok znów się widzimy.

Lato.

Będę je wspominać z ogromnym sentymentem.

Nowe piegi zawitały na mojej twarzy. Słońce nakreśliło złoty odcień na mojej skórze. Stopy były ciągle brudne od chodzenia po trawie i piasku na boso. Letni deszcz zmył ze mnie wątpliwości, a ciepłe powietrze smagało moje policzki  przy okazji rozwiewając kosmyki włosów w każdą stronę. Piłam z ulgą domowy sok jabłkowy, jadłam czereśnie i truskawki kilogramami, kawa zawsze była gorąca. Biegłam na każdy różowy zachód słońca na najbliższą łąkę i wpatrywałam się w zmieniające się z prędkością światła kolory. Niebieski w żółty, żółty w pomarańczowy, pomarańczowy w różowy aż w końcu różowy w granatowy i czarny. Szukałam najlepszego kadru na środku pola z kukurydzą, wchodziłam na bele słomy i biegałam w zbożu w zwiewnej spódnicy. Wstałam na wschód słońca, żeby ująć magiczne światło i przygotowywałam pikniki w domowym lasku, gdzie z gałęzi zwisały światełka i świeczki w słoikach.

Goniłam swój własny cień, kolorowałam tęczę na niebie, karmiłam się upałami.

Jednak to lato było inne niż zwykle.

To lato oznacza dla mnie również najtrudniejsze emocje, z jakimi musiałam się mierzyć. To wszystkie kąpiele, których nie zaznałam i gwiazdy, których nie ujrzałam. To wszystkie polne kwiaty, których nie zerwałam i przejażdżki rowerem, których nie było. To wszystkie cele, których nie zrealizowałam i sprawy, których nie dokończyłam. To wszystkie sesje, które nie powstały. Wszystkie wpisy, których nie opublikowałam. To wszystkie myśli, po których chciałam biec przed siebie i zgubić się chociaż na chwilę. To łzy, ucisk w sercu i poczucie beznadziejności. To ogromnie wymagająca praca nad sobą i próba odnalezienia nowej drogi życiowe. To próba odnalezienia siebie.

Ale lato. Dziękuję Ci. To był mimo wszystko wyjątkowy czas, bo zaczęłam rodzić się na nowo. A przecież nie ma nic piękniejszego, niż narodziny.

Nie żegnam się z Tobą. Nadejdziesz przecież znowu.

Do zobaczenia.

Za rok.

∗∗∗

A jak wyglądało Wasze lato? Co będziecie wspominać najlepiej? Czujecie, że wykorzystaliście je w pełni?

∗∗∗

Jeżeli ten wpis Ci się spodobał, bądź aktywnym czytelnikiem i wyślij go w świat za pomocą przycisków, które widnieją poniżej. Z góry dziękuję!

PODOBNE WPISY