Osoba, która mnie inspiruje…

Kolejny dzień, następne zadanie z wyzwania blogowego czas wykonać.

Dzisiaj zadaję sobie pytanie, kto mnie inspiruje. Muszę przyznać, że nie mam jednej osoby, która byłaby dla mnie istnym Guru – mąż, rodzice, przyjaciele, ludzie znani – od każdego mogę się czegoś nauczyć. Czerpię inspirację z niewyobrażalnie wielu miejsc, rzeczy, zjawisk, sytuacji. Są osoby, dzięki którym rzeczywiście potrafię się bardziej zmotywować. Podejdę więc do zadania na swój własny sposób. Napiszę o tym, kto mnie inspiruje w świecie blogosfery i o tym, kto mnie inspiruje życiowo.

Świat wirtualny jest przepełniony ludźmi, dzięki którym czujesz, że żyjesz. Mam mnóstwo ulubionych blogów, ogromne stosy miejsc w sieci, które gwarantują mi przypływ niesamowitej energii. Jednak myśląc o tym, kogo wybrać, odpowiedź sama się odnalazła. Mianowicie, mam na myśli Alinę Moskwę z Design Your Life. Cenię ją za jej kreatywność i ciekawe pomysły. Potrafi zadbać o  czytelnika w każdym calu. Na jej blogu czuje się profesjonalne podejście, zero fałszu i wielkie zaangażowanie w to, co robi. To bardzo fajna dziewczyna z pomysłem na siebie i to mi przypadło do gustu. Obserwuję jej poczynania prawie od początku istnienia strony i jestem zachwycona jej szybkim rozwojem. Oczywiście Alina nie jest moją wyrocznią, natomiast ma w sobie coś takiego, co sprawia, że chętnie do niej wracam i za każdym razem jestem usatysfakcjonowana, zainspirowana i zmotywowana do działania.

Jeżeli chodzi o świat realny miałam ogromny problem z wyborem osoby. Mam to szczęście, że obracam się w gronie bliskich mi ludzi, którzy są dla mnie nieustającą inspiracją. Mąż, rodzice, przyjaciele – to  oni są moim motorem napędowym. Jednak na prowadzenie w tym szeregu wyłoniła się moja Babcia. Mogłabym teraz zatopić się kompletnie, zapomnieć o świecie i sprawić, że ten post miałby długość książki – tak ciekawą jest Ona osobą. Natomiast nie zrobię tego, w zamian za to napiszę kilka słów, ale równie ważnych i wartościowych. Babcia. Mój autorytet. Moja wyrocznia. Moja przyjaciółka. Wiecie, ta więź to coś, jakby powiedzieć: She’s my person. Kreatywna, pomysłowa, mądra, inteligentna, pracowita, uczuciowa, wrażliwa, subtelna, z fantastycznym poczuciem humoru, empatyczna, wspierająca… Mogłabym tak wymieniać do wieczora (ale wakacyjna walizka sama się nie spakuje). Najsilniejsza kobieta jaką dane mi było poznać. Moja największa życiowa Inspiracja. Moja Babcia.

A co Was inspiruje? Jak się motywujecie do działania? Do końca wyzwania jeszcze trzy wpisy – bądźcie ze mną!

PODOBNE WPISY