Zainspiruj się #2

Jestem osobą, która uwielbia otaczać się inspirującymi osobami. Lubię również czuć wokół siebie inspirację, dobrą energię i motywację – bez tego ani rusz. Dlatego regularnie czytam blogi, przeglądam ulubione czasopisma, pochłaniam książki, zatapiam się w muzyce. Pinterest to mój drugi dom. Kompletnie mnie pochłania, ale mam obłęd w oczach za każdym razem, kiedy natrafię na piękne zdjęcie. A zdarza się to średnio co kilka sekund na tej stronie. Lubię się też dzielić, dlatego dzisiaj porcja inspiracji leci w Waszą stronę.

Sporo czytam, czasami zdarzy mi się obejrzeć jakiś ciekawy i wciągający film, a muzyka towarzyszy mi od rana do samego wieczora. Udaje mi się raz na jakiś czas znaleźć w sklepach miłe dla oka przedmioty, czy zakupić jakąś rzecz do szafy, która idealnie sprawdzi się w swojej roli. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić Was do zaparzenia aromatycznej kawy, czy ulubionej herbaty i spędzenia ze mną tych kilku miłych chwil.

Zdrowe koktajle

Zauważyłam w sieci wzmożone zainteresowanie zdrowymi koktajlami wraz z rozpoczęciem roku. Zapewne połowa to postanowienia noworoczne i bardzo dobrze. Takie nawyki warto w sobie wyrabiać. Ja zazwyczaj staram się regularnie pić pyszne i kolorowe smoothies. A to z jednej, prostej przyczyny – smakują mi niebiańsko! Jest tyle możliwości, tyle różnych połączeń i smaków, że głowa mała. Na moim blogu znajdziecie kilka ciekawych propozycji na koktajle. A ja dzisiaj serwuję przepyszny, z zielonej serii:

  • pół grejpfruta
  • 1 pomarańcza
  • 2 banany
  • 1 kiwi
  • 2 duże garście liści szpinaku
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka otrębów owsianych
  • 1-2 łyżeczki miodu
  • 1 szklanka soku jabłkowego (naturalnego!)

Jak się robi koktajle, to chyba każdy wie. Myjemy, obieramy, miksujemy, pijemy.

 

Pamiętne chwile

Jestem maniaczką wszelkich notesów, plannerów, kalendarzy, karteczek. Mogłabym mieszać w sklepie papierniczym, gdzieś pomiędzy brystolem, a zeszytami rozłożyłabym swój namiot i byłabym najszczęśliwsza. Dlatego, kiedy zobaczyłam te cuda od Kasi, oczy zaświeciły mi się jak dwie małe latarenki. Kolejny szok przeżyłam otwierając już przesyłkę. Tak doskonale przygotowanego produktu DIY nie widziałam już dawno. To misterna praca. Kasia zadbała o estetykę i każdy szczegół – od sposobu zapakowania zaczynając. Cud, miód i malina. Notes, jak i ramka zdobią moje biurko i idealnie komponują się z wystrojem. Notesy można dowolne personalizować, przez co stają się wyjątkowe. Piękny prezent dla bliskiej osoby lub dla siebie.

UWAGA! Mam dla Was 15 % zniżki na wszystkie produkty Pamiętne Chwile. Możecie je zamawiać pisząc do Kasi na Facebooku oraz na Instagramie. Przy składaniu zamówienia podajcie kod MLT15.

Lemon Ducky

Pozostanę jeszcze w temacie papierowych gadżetów. Na firmę Lemon Ducky natknęłam się dosyć dawno i pamiętam, że już wtedy nie mogłam się oprzeć ich pięknym kartkom i sprezentowałam sobie jeden, mały zestaw. Od kiedy mam ich więcej, nie potrafię sobie wyobrazić zdjęć na moim Instagramie bez umieszczenia ich w kadrze. Są solidnie i starannie wykonane, co sprawia, że każde zdjęcie nabiera charakteru. No i te hasła – dla każdego znajdzie się coś odpowiedniego. Uroczyście oświadczam, że jestem w tych kartkach zakochana na amen.

Zerknijcie na moje konto na Instagramie, co drugie zdjęcie zawiera grafikę Lemon Ducky, ponieważ dodają niezwykłości całkiem zwyczajnej fotografii.

 

Jakie Słodkie

A jeżeli szukacie oryginalnych plakatów, które ozdobią ściany w Waszej kuchni i nie tylko, to docenicie te od Jakie Słodkie. Tu jest pomysł, jest talent, jest sztuka  jest pięknie. Kto by się nie cieszył z takiego ręcznie malowanego prezentu na urodziny, imieniny, czy w dniu innego swojego święta?  Dajmy już spokój tym skarpetkom, krawatom i kubeczkom (które notabene uwielbiam, więc akurat je chcę dostawać nadal – kubeczki, nie krawaty). Matką pomysłu jest dobrze Nam znana Paulina Reczkowska z bloga Czekoladą Utkane. Czego się ta kobieta nie chwyci, zamienia w perfekcję. A ja to lubię.

Filmy

Ostatnio zaczęliśmy oglądać więcej filmów razem. Było kilka wpadek, ale mam parę propozycji, które moim zdaniem są godne uwagi.

Sufrażystka – jak to było być matką i w razie rozstania z mężem stracić również dziecko, bo wszelkie prawa posiada ojciec? Jak to było być dorastającą dziewczynką, którą szef wykorzystuje seksualnie, bo ma na to przyzwolenie? Jak to było być bitą, poniżaną, kopaną i wtrącaną do więzienia na oczach innych ludzi za to, że chciało się decydować o swoim życiu, o miejscu pracy, o swoim kraju i przywilejach. Jak to było mieć dosyć wyzysku, niewolniczej pracy za grosze, które i tak trzeba było oddawać w całości mężowi? Jak to było walczyć o własne życie, o własne przekonania i prawa? Tego dowiecie się z tego filmu.

Już za Tobą tęsknię – opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, która trwa od najmłodszych lat. Wzloty i upadki, śmieszne historię z jedną, tragiczną w tle, która jednak o wszystkim decyduje. Ten film oprócz tego, że jest smutny, lojalnie ostrzegam, to jest po prostu piękny. Zadziałał na mnie tak mocno, że w czasie pisania tych słów, znowu mam łzy w oczach. Nie jest to arcydzieło, ale to film, który ukazuje potęgę przyjaźni, który zmusza do refleksji i zatrzymania się. Szczerze przyznam, że mnie zachwycił i każdemu polecam tę pozycję. A ja codziennie dziękuję za te trzy Kobiety Mojego Życia, bez których nie wyobrażam sobie mojego świata.

Praktykant – dobra, pewnie każdy zna już ten tytuł i wcale się nie dziwię. To ciepły film, dzięki któremu poczujecie się po prostu lepiej. Spokojny, ale mimo braku akcji nie brakuje mu emocji. Moim zdaniem wzbudza same pozytywne odczucia. Sprawdzi się na sympatyczny wieczór z lampką wina i dobrym jedzeniem. I muszę podkreślić, że mojemu T. również się podobał, a nie jest wielkim fanem takich filmów. Nie dajcie się prosić!

Joy – motywator. Tak właśnie na mnie zadziałał – w pełni motywująco. Filmów nie odbieram dosłownie, nie obchodzi mnie, że dla kogoś wielkim problemem był młody wiek głównej aktorki, która w filmie miała już gromadkę dzieci. Ktoś uznał, że to mało realistyczne. Czy o to w takich filmach chodzi? Że za młoda aktorka, że źle ubrana, że historia podkoloryzowana? Ja uważam, że inteligentny widz wyciągnie coś dla siebie prawie z każdego filmu. I żeby nie było – film bardzo mi się spodobał, w całości. Wzbudził we mnie wolę do walki o własne sprawy, o rozwój. Pokazuje, że choćby skały srały, a mury pękały, nie wolno Nam się poddać, jeżeli jesteśmy pewni, że to, co robimy jest słuszne. Bo możemy zrobić tysiąc kroków i każdy z nich będzie potknięciem, ale już tysiąc pierwszy może okazać się sukcesem. A gdybyśmy po tym tysiącu zrezygnowali? Okazałoby się, że dzielił Nas krok od wygranej. Dlatego nie wolno Nam się poddawać. I takie wnioski wyciągnęłam z tego filmu i bardzo się cieszę, że go obejrzałam. Polecam Wam mocno!

Książki

Jak przestać się martwić i zacząć żyć – Dale Carnegie

Pozostanę  w temacie motywacji, samorozwoju i kreowania własnego życia. Bo jeżeli o tym mowa, nie ma siły, która Was powstrzyma przed przeczytaniem tej książki. To do tej pory moja ulubiona w tej tematyce. Zostawiła resztę daleko w tyle. Dosłownie każda strona niosła ze sobą mądrość, ale tak prostą i dostępną, że co chwilę wykrzykiwałam “no prawda!”, “racja!”, “Jak ja mogłam wcześniej na to nie wpaść?”. Książka została napisana w latach pięćdziesiątych – sięgając po nią to była moja jedyna obawa. Nie okłamujmy się, sporo czasu minęło i zastanawiałam się, jakiego rodzaju treści w niej znajdę. Moje zdziwienie i podziw trwają do dziś, bo okazało się, że wszystko o czym pisze autor jest tak uniwersalne, że nie zdziwię się, kiedy moje prawnuki będą również z niej korzystać. Gdybym mogła, zaznaczyłabym kolorowymi karteczkami każdą stronę. Opanowałam się jednak i zaznaczałam co trzecią :) I jak nie lubię haseł typu “Musisz to mieć”, “To Twój must have”, “Jesteś tego warta”, to w kwestii tej pozycji wykrzykuję Ci, że naprawdę musisz to mieć, że to Twój absolutny MUST HAVE i zdecydowanie jesteś warta tej książki, a ta książka jest warta przeczytania milion razy. Amen normalnie.

 

Muzyka

Gdybym chciała podlinkować Wam każdą piosenkę, która spodobała mi się od listopada, to ten wpis zamieniłby się w listę przebojów. Poniżej znajdziecie te, które w szczególny sposób sobie ukochałam. Każda jest wyjątkowa, każda ma niepowtarzalny klimat. Niektóre refleksyjne, inne bardziej żywiołowe. Ale proszę Was przesłuchajcie każdej, dajcie sobie kilka minut na relaks z dobrymi nutami. A już pierwszej pozycji nie możecie ominąć, miłość gwarantowana.

 


Na dziś to wszystko! Dajcie znać o swoich ulubionych wyborach w wymienionych przeze mnie kategoriach. Zainspirujcie mnie!

∗∗∗

Jeżeli ten wpis Ci się spodobał, bądź aktywnym czytelnikiem i wyślij go w świat za pomocą przycisków, które widnieją poniżej. Z góry dziękuję!

PODOBNE WPISY