Dyniowa owsianka z orzechami

Przyznaję się bez bicia, że uwielbiam dynię za jej uniwersalność i wszechstronność. Można ją wykorzystać prawie do wszystkiego! Na słodko, na słono – wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Placuszki, ciasta, muffiny, potrawki, curry, zupy. Gotowana, pieczona, a także smażona. Rewelacja powiadam!
A jeżeli nie lubicie dyni, to nic straconego – w większości potraw i wypieków nie czuć jej specyficznego smaku. Jest ubogaceniem dania, ale zazwyczaj go nie dominuje.

W tym roku dorwałam kilka sztuk. Sięgnęłam po dynię…

Dobre życie

Wstaję rano z łóżka, narzucam swój szary szlafrok na ramiona i porządnie się nim okrywam. Mimo ciepła w domu, przechodzą mnie dreszcze. Schodzę bosymi stopami do łazienki omijając miejsca, o których wiem, że odezwą się w ciszy. Zimna woda zmywa z mojej twarzy resztki snu. Tylko ślad po poduszce na policzku musi jeszcze zniknąć. Znowu spałam na brzuchu.

Słońce dopiero nieśmiało wychyla się zza horyzontu, włączam delikatne światło w kuchni i wstawiam wodę na imbirowy napar….

Jesienne dekoracje. Wejście do domu.

W tym roku postanowiłam wykorzystać jesień w każdym calu. Poprzednie miesiące gdzieś mi umknęły, przeleciały przed oczami pozostawiając niedosyt. Do końca roku zostało jeszcze trochę czasu. Mam plan nie zmarnować ani chwili przez następne tygodnie. Ok, trochę czasu jednak sobie pomarnuję na Netflixie, ale można to zawsze podpiąć pod jesienne przyjemności, prawda?

Mimo, iż zaliczam się do osób lubiących jesień, stworzyłam ostatnio listę pomysłów, jak ją urozmaicić lub po prostu…

24 sposoby na umilenie jesieni

Czasem mam wrażenie, że ludzie patrzą na mnie z politowaniem. No bo jak można cieszyć się z tak wielu rzeczy? Jak można doceniać deszcz, a konkretniej ujmując pizgawicę na zewnątrz. Jak można być zachwyconym zwykłym, żółtym liściem i początkiem jesieni, kiedy jest się zagorzałym fanem lata? Jak można wyczekiwać kolejnej pory roku z taką samą ekscytacją jak poprzedniej?
To ja zapytam inaczej – jak można się tym nie cieszyć? Jak można przechodzić koło złotego parku i się nie zachwycić? Jak…

Zdrowe ciasto rabarbarowe

Miałam już napisany tekst. Gotowy, tylko dodać przepis i publikować. O tym, jak znalazłam banany idealnie nadające się do chlebka. Dojrzałe, słodkie, z czarnymi plamami na skórce. Pisałam, jaki ten chlebek jest aromatyczny i że jest zdrowy. Wiem, bo już gościł na moim stole. Przepis spisany, tekst napisany. W związku z powyższym, bardzo logicznym posunięciem było upieczenie…ciasta na kefirze z rabarbarem.

A było to tak…
Poszłam do sadu nazbierać gruszek. Zaczęły…

Dlaczego wróciłam do blogowania?

Są takie momenty w życiu, że poddajesz w wątpliwość obraną przez siebie wcześniej drogę. Dochodzisz do wniosku, że może jednak coś się w Tobie zmieniło. Może już nie jesteś tak bardzo pewny swoich decyzji, może zmieniły się okoliczności lub oczekiwania. Może zdarzyło się w Twoim życiu coś, co wpłynęło na Twoje spojrzenie na świat.
W takim momencie życia masz dwa wyjścia z sytuacji.
Możesz zagłuszyć swoje pragnienia, uciszyć głos w sercu mówiący o tym, że powinieneś obrać nowy kierunek i ruszyć…

Jola Piasta. Mój nowy dom.

Już jest!
www.jolapiasta.pl
Oficjalnie przedstawiam Wam moje nowe dziecko. To moja duma. Moje własne miejsce, które wygląda dokładnie tak, jak tego chciałam. Chociaż doskonale wiem, że słowo „już” jest w tym przypadku nadużyciem, wszak blog miał mieć swoje otwarcie w maju. Nic to. Dzisiaj nie jest to ważne. Dzisiaj nie pozwalam sobie na żadne wyrzuty wobec siebie.
Dzisiaj jestem dumna z siebie i z tego, co udało mi się stworzyć.

O tym,…

Paryż w obiektywie mojego telefonu

Paryż.
Zawsze chciałam odwiedzić to miejsce, ale czy o nim marzyłam? Chyba nie.
Teraz już marzę. Śnię o nim. Zachwycił mnie mimo, że na zwiedzanie było bardzo mało czasu. Ale wsiąknęłam w tę atmosferę i klimat. Nie jest to idealne miasto, zauważyłam sporo wad, ale jakaś siła mnie tam przyciąga. Paryż w ogólnym rozrachunku mnie zachwycił. Obiecałam sobie, że kiedyś na pewno tam wrócę.
Pewnego letniego dnia przy wspólnym romantycznym sortowaniu naczyń ze zmywarki, On nagle zapytał, czy chciałabym polecieć do Paryża…

Tosty z cukinią i kurkami

Nie wiem dlaczego, ale w tym roku wyjątkowo chciałam, aby jesień przybyła jak najszybciej.

W sumie nie musiałam długo czekać i już od jakiegoś czasu można już chyba powiedzieć, że bardzo stanowczo zaznaczyła swoją obecność. Z czego jestem bardzo uradowana.
Myślę, że to potrzeba wyciszenia się, uspokojenia, przemyślenia wielu spraw. Ponownego wyznaczenia priorytetów. Tak się składa, że ten czas jest dla mnie oczyszczający. Powstają wtedy nowe pomysły, koleje plany i cele do zrealizowania. Myślę, piszę, zaznaczam, czytam i działam.
Podchodzę do wszystkiego…

przeczytane w maju

Przeczytane w maju

Kochani dziś kolejna odsłona mojej skromnej, domowej biblioteczki. W maju przeczytałam cztery książki i jestem naprawdę zadowolona. Jakoś zawsze brakuje czasu na spokojne usadowienie się w fotelu i poczytanie. A że lubię planować i stawiać przed sobą mniejsze lub większe cele, to pomyślałam, że będę systematycznie czytać 30 stron dziennie. To takie minimum. Jeżeli uda się w wolnych chwilach przeczytać więcej, to będę zachwycona.
Wracając do sedna, mój maj w książkach prezentuję poniżej.

Przeczytane w maju

→ Z Nowym Jorkiem na NY…