positive prints

Jak dowiedziałam się o ciąży? Syn czy córka? Sentymentalna pamiątka od Positive Prints.

Kiedy na spotkaniu z przyjaciółkami w przerwie świątecznej podjęłyśmy temat starania się o dzieci i po raz kolejny zagubiona łza zakręciła mi się w oku, nie wiedziałam jeszcze, że jestem już w ciąży. Kilka dni później zaczęłam czuć się jakoś inaczej. Niekoniecznie chodziło o typowe dolegliwości, ale czułam zmianę. Nie potrafiłam jeszcze tego nazwać. Mimo tego, że przecież staraliśmy się o dziecko nawet nie pomyślałam, że to może być to. W końcu w grudniu obraziłam się na wszystko co…

Placuszki owsiane na kefirze

Uwielbiamy je, nie ma się co okłamywać.
Za każdym razem kiedy pokazuję jakiekolwiek placuszki na Instagramie, dostaję pytania o przepis. Ja jestem z zasady bardzo pomocna i chętnie dzielę się wszystkim, co dobre. Oprócz męża, rzecz jasna. Jednak problem tkwi w tym, że konkretnego przepisu nie mam. Na placuszki, nie na męża. Sytuacja wygląda tak, że od lat przygotowuję wszelkie tego typu śniadania na tak zwane oko. Jak się okazuje całkiem wprawne, wnioskując po Waszych reakcjach na dodawane zdjęcia. Tu…

Po co Nam nawyki czyli 30 minut ruchu dziennie

Postanowienia noworoczne to teraz temat na czasie, chociaż mam wrażenie, że kogokolwiek o nie pytam, wszyscy zaprzeczają, jakoby je robili. A jednak siłownie są teraz przepełnione, książki w księgarniach znikają z półek, a w Biedronce i Lidlu szybciej kończą się owoce i warzywa. I mimo, że mocno to teraz przerysowałam, to taki obrót spraw jest naprawdę dobry. A raczej byłby dobry gdyby nie fakt, że o Naszych postanowieniach zapominamy szybciej niż o tym, co mieliśmy kupić w sklepie. Już…

Grudniowe inspiracje

Grudzień to dla mnie magiczny czas.
Chociaż nie, ujmę to inaczej – to ja sprawiam, że grudzień jest dla mnie taki magiczny. Cieszę się z każdej najmniejszej chwili. W dobry humor wprawiają mnie świąteczne klasyczne piosenki, pieczenie i dekorowanie pierniczków. Wybieranie tej jedynej zielonej panny, a później ubieranie jej ozdobami zniesionymi ze strychu.
Uwielbiam dekorować dom. Zaplatam zatem wianki z gałęzi sosny, jodły i świerku przyniesionych z własnego ogrodu. Suszę plastry pomarańczy na grzejnikach, wrzucam orzechy do słoika. Zapalam wszystkie świeczki…

Jesienna dekoracja domu

Kocham dekorować dom. I kropka.
Najbardziej lubię ozdoby bożonarodzeniowe. Klimat jaki można wyczarować w zimowym czasie jest nie podrobienia i szczerze nie wyobrażam sobie tego czasu bez pięknych dekoracji. Bardzo mnie to uspokaja i cieszy. Moja mama ma również na tym punkcie bzika i od kiedy pamiętam Nasz dom był obwieszony światełkami, zielonymi gałązkami i przepięknymi wieńcami. Czułam, że to wyjątkowy i magiczny czas.
Zdecydowanie odziedziczyłam po mamie potrzebę tworzenia przytulnego klimatu i robię to od dzieciaka. Od jakiegoś czasu jesień…

Wysokie Łąki – mały raj na mapie Polski

Siedzę w swoim ukochanym fotelu, właśnie skończyłam obrabiać zdjęcia do tego wpisu. Każdy kolejny kadr przenosił mnie ponownie do uroczego domku, w którym spędziliśmy kilka dni z okazji moich urodzin. Znowu słyszałam ogień w kominku, czułam jego ciepło. Znowu siedziałam na tarasie i wpatrywałam się w zarys gór, który delikatnie rozmywał się z kolorem nieba. Znowu czułam tę lekkość w sercu i miałam czysty umysł.
Na chwilę znalazłam się w miejscu, które okazało się być idealne w każdym calu. Potrzebowałam…

Alfabet Wdzięczności – Codzienność

Mój pomysł na alfabet wdzięczności opisałam szczegółowo w pierwszym poście z tej serii.
W skrócie  – w każdy poniedziałek dodaję wpis o tym, za co jestem wdzięczna. A że jest to alfabet wdzięczności, jak sama nazwa wskazuje, co tydzień na celownik bierzemy kolejną literę alfabetu. Dodaję również tematyczny wpis na Instagramie, żebyście mogli dołączyć się do całej akcji.
Po co to całe zamieszanie?
Bardzo często zapominamy w codziennym pośpiechu o tym, że byłoby całkiem sympatycznie, gdybyśmy okazywali wdzięczność trochę częściej, niż zazwyczaj. Nie chodzi…

Do zobaczenia lato. Za rok znów się widzimy.

Lato.
Będę je wspominać z ogromnym sentymentem.
Nowe piegi zawitały na mojej twarzy. Słońce nakreśliło złoty odcień na mojej skórze. Stopy były ciągle brudne od chodzenia po trawie i piasku na boso. Letni deszcz zmył ze mnie wątpliwości, a ciepłe powietrze smagało moje policzki  przy okazji rozwiewając kosmyki włosów w każdą stronę. Piłam z ulgą domowy sok jabłkowy, jadłam czereśnie i truskawki kilogramami, kawa zawsze była gorąca. Biegłam na każdy różowy zachód słońca na najbliższą łąkę i wpatrywałam się w zmieniające…

Alfabet wdzięczności – Burza

Mój pomysł na alfabet wdzięczności opisałam szczegółowo w pierwszym poście z tej serii.
W skrócie  – w każdy poniedziałek dodaję wpis o tym, za co jestem wdzięczna. A że jest to alfabet wdzięczności, jak sama nazwa wskazuje, co tydzień na celownik bierzemy kolejną literę alfabetu. Dodaję również tematyczny wpis na Instagramie, żebyście mogli dołączyć się do całej akcji.
Po co to całe zamieszanie?
Bardzo często zapominamy w codziennym pośpiechu o tym, że byłoby całkiem sympatycznie, gdybyśmy okazywali wdzięczność trochę częściej, niż zazwyczaj. Nie chodzi…

Alfabet wdzięczności – Ambicje

Mój pomysł na alfabet wdzięczności opisałam szczegółowo w pierwszym poście z tej serii.
W skrócie  – w każdy poniedziałek dodaję wpis o tym, za co jestem wdzięczna. A że jest to alfabet wdzięczności, jak sama nazwa wskazuje, co tydzień na celownik bierzemy kolejną literę alfabetu. Dodaję również tematyczny wpis na Instagramie, żebyście mogli dołączyć się do całej akcji.
Po co to całe zamieszanie?
Bardzo często zapominamy w codziennym pośpiechu o tym, że byłoby całkiem sympatycznie, gdybyśmy okazywali wdzięczność trochę częściej, niż zazwyczaj….