wymiana książkowa

Wielka Wymiana Książkowa!

Nie potrafię pozbywać się książek. Nie lubię ich pożyczać, oddawać. Mają sobie wygodnie i bezpiecznie leżeć na moim regale – tak byłoby najlepiej. Jednak jestem też głodna nowych tytułów, a kupowanie kolejnych pozycji kończy się tym, że muszę kombinować, jak znaleźć dla nich miejsce!
Ewelina napisała do mnie maila, czy byłabym zainteresowana Wielką Wymianą Książkową. To wyjście z mojej strefy komfortu, ponieważ mam wrażenie, że każdy tytuł jest w jakimś stopniu dla mnie ważny. Ach, no i marzę o wielkiej,…

Placuszki z jabłkami

A zrobisz mi kiedyś placuszki? Wiesz, takie z jabłkami. W środku. Puszyste. Jak robiła moja babcia. Zrobisz?
Zapytał niedawno mój mąż.
No nie zrobię. Niestety nie zrobię Ci takich placuszków, jak robiła Twoja Babcia i jakie pamiętasz z dzieciństwa. Bo nie potrafię. Nie mam tych rąk, nie mam takiej historii, nie mam tamtych składników prawdziwych. To nie będzie ten sam zapach, a Ty biorąc placka w dłoń nie poczujesz tej miękkości. Nie zrobię Ci takich placuszków, bo może je przygotować tylko…

Ulubione w marcu

Na wstępie muszę wyjaśnić kilka kwestii. Kojarzycie na pewno serię wpisów Moimi Oczami. Od dłuższego czasu chciałam coś zmienić w tym temacie. Nie rezygnować, bo samo przygotowywanie tych postów, jak i Wasze reakcje są dla mnie ogromną radością. Jednak kiełkowała we mnie pewna myśl, która dojrzała do tego, żeby ją zrealizować. Inny tytuł (może jeszcze się zmienić), trochę inna forma, więcej inspiracji i ciekawostek. Zapraszam zatem na nowe treści!

Marzec przeleciał mi o tak! Tak szybko. Kiedy? Dlaczego? What the…? Za chwilę…

Potęga Kiedy. Najważniejsza lekcja, którą wyciągnęłam z książki

Jestem sową!
Zawsze twierdziłam, że jestem sową. Poranne wstawanie nigdy nie było moją mocną stroną niezależnie od pory zaśnięcia poprzedniego dnia. Najlepiej czułam się wieczorem – pełna kreatywnej energii, rzucająca pomysłami na prawo i lewo, i tworząca misterny plan podbicia świata. Kiedy inni rozluźniali się po pracy, przygotowywali do snu, ja dopiero rozkładałam swoje notesy, książki i działałam. Efekty były różne, co nie wyklucza, że wieczór to moja ulubiona pora na wszelkie aktywności – tę fizyczną też.
Na początku walczyłam z tym…

Smoothie z ananasem, mango i bananem

Przy okazji wpisu o pomysłach na spędzenie przyjemnie wiosny zobowiązałam się, że spróbuję codziennie dostarczać sobie bombę witaminową w postaci koktajli. Idzie mi całkiem nieźle, chociaż ominęłam dwa dni. Dziś przypada dziesiąty dzień i za chwilę wypiję kolejne zielone smoothie. Takie lubię najbardziej. Chociaż uwielbiam inne smaki,  jak na przykład ten jagodowo- malinowy. Sztos.
Dziś kolej na ananasa. Och, kocham ten owoc. Mogłabym go przyjmować codziennie w ilościach, których sobie nawet nie wyobrażacie. Koktajl na jego bazie to spełnienie moich…

burger z grillowaną cukinią, cebulą i sosem pomidorowym

Burger z grillowaną cukinią, cebulą i sosem pomidorowym

Lubię czasem wgryźć się w porządnego burgera. Problem tylko w  tym, że zazwyczaj te na mieście mi nie podchodzą. Nie to, że jestem jakimś znawcą, żadne takie. Smak mam swój i po prostu trudno mnie zadowolić w tej kwestii. No i lubię połączenia trochę inne, niż sławetny ogórek, pomidor i ser żółty. Och, taki burger też jest smaczny, ale czasami potrzeba zmiany, prawda?
I naszła mnie ochota przeogromna na wypasione, domowe burgery w tamtym tygodniu. Ale żeby nie pochłaniać go…

muffiny pełnoziarniste

Muffiny pełnoziarniste z kremem cytrynowym i czekoladą

Lubię mówić, kiedy ktoś słucha. Kiedy widzę czyjeś zainteresowanie. Lubię rozmawiać. Lubię czuć połączenie między dwojgiem ludzi, które się wytwarza podczas tych kilku chwil. Elektryzujące jest to, kiedy czujesz, że zostajesz wysłuchany.
Rozmowa działa na mnie zbawiennie. Potrafię prowadzić dialog całą noc. Nie zwracam wtedy uwagi na mijające godziny, kolejne kubki wypitej herbaty, czy drugie wino, które jakoś samo się otworzyło i nalało do lampek. Uwielbiam ubierać swoje myśli w słowa, tworząc tym samym nowe historie. Podczas takich momentów dzielę…

21 rzeczy do zrobienia wiosną

Wiosną wszystko budzi się do życia. Kwiaty, niedźwiedzie i ludzie. Jest coś takiego w powietrzu, że od razu łapiemy wiatr w żagle, a  motywacja i energia tryskają z Nas oblewając wszystko dookoła. I to jest genialne uczucie. Właśnie w przypływie takiej ekstazy wczoraj wieczorem (i jednak trochę nocą) postanowiłam stworzyć listę 21 rzeczy, które chcę zrobić, wprowadzić, przywrócić na swoje miejsce, właśnie wiosną. Wpis jest długi, więc podaruję sobie wstęp. Zatem konkrety na stół, zaraz obok kawy. Zapraszam!

21 rzeczy…

krem z kalafiora i pietruszki

Krem z kalafiora i pietruszki z musem szpinakowym i chipsami z jarmużu

Moża przygotować krem z kalafiora. I będzie pyszny. Można dodać do niego pietruszkę i seler naciowy – podbicie smaku gwarantowane. Można wpaść na pomysł zmiksowania liści szpinaku z kilkoma aromatycznymi dodatkami i wymieszać go z zupą. Żeby nie było nudno, można też, bo dlaczego nie, wrzucić do piekarnika na kilka minut jarmuż i posypać nim dzisiejszy obiad. Jeżeli mamy do nakarmienia głodomorów i mięsożerców, to można posmażyć kiełbasę i dodać do całości.
Och możnaby też wkroić ser feta, czy pokropić…

smoothie z jabłkiem, szpinakiem i sokiem z pomarańczy

Smoothie z jabłkiem, szpinakiem i sokiem z pomarańczy

Trąbię Wam zawsze o tym, że nie warto marnować czasu na marudzenie i użalanie się nad sobą. Dobrze jest doceniać to, co mamy i aspirować do lepszej codzienności. Staram się motywować do świadomego życia, do pozytywnego podejścia. I tak zazwyczaj działam. Mimo wszystkich przeciwności losu uczę się żyć tu i teraz. Nie czekać na lepszą porę, lepszą godzinę, lepsze jutro. Staram się dzisiejszy dzień uczynić jak najlepszym, choć czasem to cholernie trudne. Nie zawsze mi się udaje, czasami wstaję…